ARTYKUŁ NA PODSTAWIE MATERIAŁÓW PRASOWYCH
Projekt pracowni Inter-Arch Architects z nagrodą w międzynarodowym konkursie
Dom w zabudowie bliźniaczej, o powierzchni 380 m² i trzech kondygnacjach, miał odpowiedzieć na zmieniające się potrzeby domowników, którzy prowadzą intensywne życie towarzyskie, a jednocześnie cenią prywatność.
Zamiast przyjąć pierwotny układ deweloperski, pracownia Inter-Arch Architects pod przewodnictwem Agnieszki Buczkowskiej-Korlińskiej zaproponowała całkowitą reorganizację funkcji, projektując nowy plan domu od podstaw i przejmując pełną koordynację procesu inwestycyjnego. Architektura miała nie tyle imponować, ile precyzyjnie wspierać codzienność - a to wymagało znacznie więcej niż samej koncepcji wnętrz.
Zespół odpowiadał nie tylko za projekt, lecz także za nadzór nad jego realizacją, integrację systemów technicznych, współpracę z branżystami oraz koordynację pracy wielu wykonawców i rzemieślników. Przy takiej skali detalu - od ukrytych systemów wentylacji, przez stolarkę wykonywaną na zamówienie, po precyzyjnie zaprojektowane szczeliny cieniowe i łączenia kamienia z drewnem - kluczowa była ciągła kontrola architekta nad procesem budowy.
Nowy plan: wspólnota i autonomia
Parter został przekształcony w otwartą, płynną przestrzeń dzienną z wyraźnie wyodrębnioną strefą jadalni i kuchni. W centrum znalazł się duży stół - miejsce spotkań nawet dla kilkunastu osób. Kuchnię otwarto na salon i delikatnie wyniesiono, aby zaznaczyć jej odrębność bez utraty wizualnej ciągłości. Naprzeciwko schodów zachowano przejrzystość osi widokowych, które prowadzą aż do ogrodu
Piętro przeznaczono na dwie przestronne, dwustrefowe sypialnie dla synów, apartament master z łazienką i garderobą oraz dodatkowy pokój do pracy. Poddasze stało się autonomiczną strefą córki - z wyjściem na taras, własną łazienką i garderobą. Czytelny podział na część wspólną i prywatną podkreśla klatka schodowa oddzielona pionowymi, metalowymi lamelami - obecna wizualnie, lecz dyskretnie wycofana z życia towarzyskiego.
Materiał jako język domu
Jednym z kluczowych założeń było pogodzenie zamiłowania inwestorów do szlachetnych, wyrazistych materiałów z potrzebą wizualnego spokoju. Na parterze zrezygnowano z drewnianej podłogi na rzecz kamienia o surowej fakturze, który płynnie łączy wnętrze z ogrodem, budując wrażenie wewnętrznego patio. Drewno - w postaci dębowych desek - pojawia się natomiast na ścianach i suficie, tworząc ciepły, akustyczny baldachim nad strefą wypoczynku.
Kuchnię ujęto w rytmiczną, dębową okładzinę, która obejmuje także zabudowy i przechodzi w hol. Fronty z grafitowego MDF-u zestawiono z kamieniem Cosmic Black i Emperador Brown, a detale z miedzią wprowadzają subtelny refleks światła. W salonie zastosowano m.in. Crema Marfil, Onyx White w formie podświetlanej ściany oraz dekoracyjne, grafitowe panele MDF. Materiały nie są tu dekoracją - są strukturą przestrzeni.
Światło, które buduje intymność
Oświetlenie zaprojektowano warstwowo. Zamiast dominujących lamp pojawiają się linie światła, miękkie poświaty i podświetlenia ukryte w detalach stolarskich. To one budują atmosferę bezpieczeństwa i wyciszenia, szczególnie w apartamencie master, gdzie kamień, drewno i tkaniny w odcieniach beżu, szarości i oliwki tworzą spójną, kojącą kompozycję.
Łazienka rodziców jest przedłużeniem sypialni - otwarta, minimalistyczna, z dużą taflą lustra i precyzyjnie zintegrowanymi niszami. To przestrzeń rytuału i zatrzymania.
Technologia w służbie architektury
Dom wyposażono w pompę ciepła typu powietrze-woda, wentylację mechaniczną, klimatyzację oraz system inteligentnego zarządzania budynkiem. Wszystkie instalacje zostały całkowicie zintegrowane i wizualnie ukryte. Projekt objął również nadzór wykonawczy i koordynację rzemieślników, dzięki czemu każdy detal - od uchwytów po proporcje szczelin - został dopracowany z chirurgiczną precyzją.
Sztuka i osobiste akcenty
W sercu salonu zawisł portret kobiecej twarzy namalowany przez portugalskiego artystę na odzyskanych deskach. W łazience gościnnej pojawiła się autorska mozaika, a na poddaszu - rzeźbiona drewniana rama. To elementy, które wprowadzają narrację i osobisty ton, nie burząc architektonicznej dyscypliny.
Efektem jest dom, który nie epatuje formą, lecz konsekwencją. Otwarty, lecz intymny. Zbudowany z rytmu materiałów, światła i proporcji. Architektura autorstwa Agnieszki Buczkowskiej-Korlińskiej jest rezultatem całościowego prowadzenia inwestycji: spójnej wizji, dyscypliny projektowej oraz konsekwentnego dopilnowania setek decyzji technicznych i estetycznych. To właśnie ta integralność - projekt i jego bezkompromisowa realizacja - pozwala osiągnąć przestrzeń, w której każdy detal pracuje na wspólną narrację.
Nagroda, która potwierdza światowy poziom
Projekt domu na Ursynowie - znany również jako House of Form - zdobył najwyższe wyróżnienie w jednym z najbardziej rozpoznawalnych konkursów branży nieruchomości i architektury na świecie - International Property Awards. W edycji 2025–2026 realizacja otrzymała maksymalną ocenę pięciu gwiazdek oraz tytuł „Best Residential Interior Private Residence Poland”, przyznawany wyłącznie jednemu projektowi w danej kategorii w kraju.
W strukturze konkursu przyznawane są zarówno nagrody w poszczególnych kategoriach, jak i najwyższe wyróżnienia pięciogwiazdkowe, które kwalifikują projekt do miana najlepszego na poziomie krajowym. Oznacza to, że spośród wszystkich zgłoszonych realizacji w Polsce to właśnie ten dom został uznany za wzorcowy przykład prywatnej architektury wnętrz.
Dla Inter-Arch Architects oraz prowadzącej projekt Agnieszki Buczkowskiej-Korlińskiej nagroda stanowi potwierdzenie konsekwentnie realizowanej filozofii pracy: projektowania opartego na funkcji, materiale i pełnej kontroli nad procesem wykonawczym. - To wyróżnienie pokazuje, że architektura tworzona z myślą o codziennym życiu, dopracowana w każdym detalu i prowadzona kompleksowo od koncepcji po realizację, może wyznaczać standardy na poziomie międzynarodowym - podsumowuje architektka.
Projekt wnętrza: Agnieszka Buczkowska-Korlińska, Inter-Arch Architects,
Autor zdjęć: Yassen Hristov