Lampa jak księżyc i wieloryb pod prysznicem. Rodzinny dom pełen wnętrzarskiej fantazji
Efekt to wnętrza uporządkowane, ale dalekie od chłodu czy nudy. Choć dominuje tu złamana biel i jasne odcienie brązów zestawione z drewnem, aranżację urozmaicają motywy w czerni, ziemistym brązie, betonowej i grafitowej szarości oraz zieleni w odcieniu szałwii. W łazienkach i pokojach domowników pojawiają się dodatkowo akcenty żółci, bordo i niebieskiego. Przestrzeń organizują starannie dobrane w proporcjach i zestawione ze sobą meble, oświetlenie, dekoracje i tekstylia. Uwagę przyciągają designerskie, ciekawe formy wielu elementów – od lamp i luster po meble, a nawet grzejniki.
Na odbiór całości wpływają też powtarzające się w całym domu, precyzyjnie opracowane detale. Naprawdę widać tu, że diabeł tkwi w szczegółach: w aluminiowych listwach przypodłogowych malowanych w kolorze ścian, podtynkowo montowanych anemostatach do systemu rekuperacji, braku blend w zabudowach, co daje czyste, minimalistyczne płaszczyzny czy łączeniach materiałów pod kątem 45°, dzięki którym krawędzie blatów i obudów wyglądają lekko i czysto. To tylko część rozwiązań budujących spójność i profesjonalny charakter tej realizacji. Pierwszym miejscem, w którym widać tę dbałość o rozwiązania i atmosferę, jest wiatrołap – pomieszczenie, która bardziej przypomina butikowe wnętrze niż typową strefę wejściową. Obok praktycznych szaf na odzież wierzchnią stanęło duże lustro od The Good Living & Co. w czarnej, stalowej ramie z drobnymi, wdzięcznymi gałkami rozmieszczonymi wzdłuż krawędzi. Jest tu też tapicerowany fotel o okrągłym siedzisku, przypominający elegancki puf. A na ścianie zawisła lampa Artemide z kloszem o fakturze jak powierzchnia księżyca. Tę samą, księżycową strukturę mają mosiężne uchwyty meblowe z Pap Deco, dobrane tak, by tworzyły z lampą spójny duet widoczny już od progu.
Z wiatrołapu wchodzimy do otwartej strefy dziennej parteru, obejmującej salon, jadalnię, kuchnię, schody oraz łazienkę i pokój gościnny. Naśladujące kamień beżowoszare płytki z przedsionka prowadzą wzdłuż salonu w głąb domu, aż do kuchni, łącząc przestrzenie i porządkując całą strefę dzienną. Pozostałą część podłogi wykończono dopasowanymi do kafli panelami o strukturze jasnego drewna. Co ważne, właściciele zdecydowali się zastosować te same płytki także we wszystkich łazienkach. Mimo wspólnej bazy każde z tych wnętrz zyskało własny klimat.
W części dziennej wyraźnie czuć przestrzeń – dzięki panoramicznym oknom wpuszczającym dużo światła i ograniczeniu wyposażenia do najważniejszych elementów. Otwarta, przestronna strefa pozwoliła w pełni wyeksponować kilka ciekawych mebli: kremową sofę i fotel w tkaninie bouclé o organicznych liniach oraz czarne i białe stoliki z metalu i drewna, również zawierające motywy obłości. Przytulność tej części równoważy surowa w odbiorze ściana z naprzeciwka, wykończona mikrocementem w głębokiej szarości, podobnie jak prosta, podwieszana tu szafka RTV. Razem tworzą jednolity wizualnie akcent. Obok stanął pionowy,stalowy regał marki Salak o rzeźbiarskiej, geometrycznej sylwetce, przeznaczony do eksponowania drobnych przedmiotów.
Miękkie linie zestawu wypoczynkowego powracają w kolejnym wyposażeniu części dziennej. Obok kącika wypoczynkowego stanęła konsola o zaoblonej podstawie i blacie, a na ścianie zawisło okrągłe lustro z regulowaną wysokością tafli, którą zmienia się, pociągając za kabel zakończony metalowym walcem. W jadalni motyw obłych form kontynuuje rozkładany stół wsparty na sześciu owalnych nogach oraz krzesła z wyprofilowanymi oparciami. Całość domyka smukła, liniowa lampa marki Marset zawieszona nad blatem.
Obok strefy jadalnianej znajduje się kuchnia, oddzielona od reszty pomieszczenia półwyspem i zaakcentowana obniżonym sufitem w obudowie z fornirowanych płyt.Ciepły odcień drewna z obudowy sufitu koresponduje z szałwiową zielenią frontów szafek oraz półwyspem wykończonym kwarcytem z rudym użyleniem. Wyraziste, rdzawe pasma w strukturze kamienia nawiązują do miedzianych detali sprzętów AGD. Ten oryginalny kamień pojawia się także na blatach i ścianach nad nimi. Funkcjonalność kuchni zapewniają dwa ciągi dolnych szafek oraz spiżarnia z ukrytym wejściem w wysokiej zabudowie, tuż obok lodówki. Maksymalne wykorzystanie tych przestrzeni pozwoliło zrezygnować z tradycyjnych wiszących szafek, nadając kuchni elegancki, niemal salonowy wygląd. Podkreśla go pojedyncza górna szafka z zaoblonymi narożnikami, wykończona tym samym fornirem co sufit, a także dwie smukłe, kilkumilimetrowe metalowe półki podświetlone liniowymi LEDami.Mogą one służyć do ekspozycji wyjątkowej ceramiki lub grafik. Charakter tego wnętrza – jak i całego domu – buduje przemyślana gra proporcji, światła i materiałów. Wejście na piętro zaprojektowano naprzeciwko kącika wypoczynkowego.
Schody w wykończeniu drewnem potraktowano jako monolityczną bryłę, integralną z salonem. Zamiast typowej balustrady pojawił się dyskretny pochwyt poprowadzony wzdłuż ściany, a zarówno ona, jak i metalowa poręcz zostały pomalowane na ten sam odcień złamanej bieli. Detal łączenia stopni ze ścianą uzupełnia płaski, aluminiowy profil w kolorze ściany, co nadaje całości prosty, nowoczesny wyraz.
Nastrojowe światło dwóch oryginalnych kinkietów doświetla bieg schodów i jest widoczne zarówno z salonu, jak i z przedpokoju na piętrze. Przestrzeń pod schodami wykorzystano maksymalnie funkcjonalnie – wydzielono tu miejsce na odkurzacz tradycyjny i samojezdny, który wyjeżdża przez specjalnie zaprojektowany otwór. Znalazła się tu także ukryta kuweta dla kota.
Pod skosami dachu drugiej kondygnacji zorganizowano prywatną strefę domowników: pokoje córki i syna, pokój gościnny, pralnię, garderobę oraz ogólnodostępną łazienkę. Powstała tu też osobista łazienka rodziców, połączona bezpośrednio z ich sypialnią.
Chociaż cały dom utrzymano w spokojnej, ciepłej kolorystyce, na piętrze barwne akcenty wprowadzają dodatkową energię. Widać to szczególnie w sypialni rodziców, gdzie wzrok przyciąga musztardowa, mięsista, welurowa tapicerka łóżka. Dobrze wybrzmiewa ona na tle tapety z motywem dżungli od Arte Moooi utrzymanej w ziemistych tonach. Po bokach materaca stanęły niebieskie stoliki nawiązujące formą do stołu z jadalni. Ścianę naprzeciwko łóżka pomalowano w intensywnym graficie, a przy sąsiadującym oknie zawieszono zasłony w tym samym kolorze. Ciemną płaszczyznę urozmaica lampa ścienna złożona z kilku dysków o różnym wykończeniu. Pod oknem ustawiono designerski fotel, którego obicie subtelnie koresponduje z barwami tapety i łóżka.
W każdej z trzech łazienek – dwóch na piętrze i jednej na parterze – zastosowano inne elementy, które tworzą ich indywidualny wystrój. W łazience na parterze jest to bateria umywalkowa w nietypowym, szałwiowym kolorze zestawiona z płytkami cegiełkami o wyrazistej strukturze w dopasowanym do armatury odcieniu zieleni. Na piętrze, w łazience rodziców, ścianę przy umywalce i strefę prysznica wyłożono kwadratowymi kaflami w stonowanej, pastelowej zieleni. Zaś największa łazienka – z wolnostojącą wanną i prysznicem – ma zupełnie inny klimat. Urozmaicają go musztardowe płytki i fronty szafki umywalkowej oraz tapeta z motywem wieloryba ułożona na ścianie w strefie prysznica.
Dom zaprojektowany z uważnością pozostaje wygodny i spójny estetycznie. Wyważone akcenty wydobywają jego osobisty rys, nie wprowadzając zbędnej przesady.
Projekt: Marta Pala-Szczerbak, pracownia Minimoo
Zdjęcia: Yassen Hristov
Stylizacja: Katarzyna Kukułka