"Przekazywanie wiedzy jest dla mnie najprzyjemniejsze" - rozmowa z Aleksandrem Kądzielą

"Przekazywanie wiedzy jest dla mnie najprzyjemniejsze" - rozmowa z Aleksandrem Kądzielą

Aleksander Kądziela – otwarty i uśmiechnięty człowiek, pełny pasji i zapału do swojej pracy. Co myśli o wzornictwie PRLu i czego brakuje współczesnym, masowym projektom? Zapraszamy do przeczytania rozmowy z Aleksandrem Kądzielą, mistrzem tapicerstwa i autorem książki „Tapiceruj! Jak stare graty przemienić w piękne meble”.
4:00 min
0
0

Mistrz tapicerstwa, psycholog biznesu, biegły rzeczoznawca mebli tapicerowanych, drewnianych antyków, audytor o linii procesów technologicznych, analityk, doradca procesów technologicznych. Kim prywatnie jest człowiek o tak wielu talentach?


Aleksander Kądziela:  Zwykłym, prostym człowiekiem! Bardzo duża część mojego życia prywatnego kręci się jednak wokół meblarstwa. Jest to moja praca i zarazem ogromna pasja. Podróżując po kraju czy po świecie, zwracam uwagę na meble, odwiedzam pracownie tapicerskie, muzea mebli czy designu.

Autor:
Redakcja
Data:
24.08.2021
mili-4713-min.jpg
Aleksander Kądziela, Mistrz Tapicerstwa, założyciel pracowni AK Design i Akademii Rzemiosła. Fot. materiały prasowe AK Design

Ma pan więc niesamowite szczęście łączyć pracę z pasją. Do kogo skierowana jest książka „Tapiceruj! Jak stare graty przemienić w piękne meble”. Kto jest wymarzonym czytelnikiem, do którego miałaby trafić?


AK: Jest to książka przede wszystkim dla osób, które zaczynają przygodę z renowacją, odnawianiem i tapicerowaniem. Taki poradnik, w którym większość mebli omawiam krok po kroku: w jaki sposób go odrestaurować, jak podejść do tego mebla i przede wszystkim, jak się nie zniechęcić. Jeżeli chodzi o tę książkę, to głównie książka o tapicerowaniu. Przez wiele lat prowadzenia moich szkoleń czy warsztatów zauważyłem, że nie ma odpowiedniej literatury, a wiele osób pyta, którą książkę bym polecił, żeby gdzieś się dokształcić, przeczytać różne informacje. Okazywało się, że jeżeli chodzi o polskie wydawnictwa, to u nas tego nie ma. Jeżeli już były to książki stricte dla osób, które uczą się tego zawodu, bardzo fachowe. Dla osób, które zaczynają, była to wiedza nie do przyswojenia — po prostu za ciężka. Jest sporo literatury anglojęzycznej, jedna z książek została nawet przetłumaczona na język polski, ale bardzo szybko się sprzedała i nie było dodruku. Wiele osób pytało o to, dlatego też postanowiłem napisać swoją książkę.

Kadziela_Tapiceruj_3D_500pcx-min.png
Tapiceruj! Jak stare graty przemienić w piękne meble. Aleksander Kądziela Broszurowa ze skrzydełkami Wydanie: Pierwsze ISBN: 978-83-240-7267-5 EAN: 9788324072675 Liczba stron: 352 Wydawnictwo: Znak JednymSłowem Format: 169x232mm Rok wydania: 2021

Od 2000 roku, czyli już ponad 20 lat prowadzi Pan swoją pracownię i szkolenia. Czy dzielenie się wiedzą przychodzi naturalnie? Pisanie książki było trudniejsze, czy łatwiejsze, niż prowadzenie warsztatów?


Ak: Powiem szczerze, że przyjemniejsze są spotkania „face to face” z kursantami Mogę przekazywać wiedzę, którą posiadam przez bezpośredni kontakt z meblem i uczniem. Wiedziałem, że będę miał ogromny problem, jeżeli chodzi o napisanie tej książki. Wytłumaczenie, o co generalnie autorowi chodzi.  W praktyce wygląda to inaczej — tłumaczę na bieżąco, pokazuję i omawiam problem: "Tutaj wygładź ładnie, wyrównaj, zmień igłę". Oczywiście, że można w ten sposób to opisać, ale okazałoby się, że powstałaby długa i trudna do zrozumienia książka.


Postanowiłem, że fajnym załącznikiem będą linki do mojego kanału na YouTube [w książce pojawiają się kody QR z linkami do filmów instruktażowych, przyp. red.] gdzie, pewne rzeczy pokazuję, np. ścieg kryty. Więc jest książka i YouTube. Jednak tak jak wcześniej wspominałem, to książka głównie dla osób, które dopiero zaczynają swoją tapicerską przygodę. Nie lubię pracy przy komputerze, męczy mnie to.  Wolę żywy kontakt z uczniami, którzy są na moich warsztatach czy szkoleniach. Lubię pracę w pracowni. 

mili-4829-min.jpg
Aleksander Kądziela w pracowni. Fot. materiały prasowe AK Design

Czyli jednak woli Pan pracę z ludźmi?


AK: Praca z ludźmi, zdecydowanie!


Ma Pan jakieś szczególne wspomnienia z warsztatów, które Pan prowadził?


AK: Oj, powiem szczerze, że poznaję wiele bardzo fajnych ludzi, więc każde warsztaty są wyjątkowe. Z reguły trafiają do mnie osoby, które już się interesują meblami. Na szczęście w 99,9 % są to ludzie, którzy faktycznie się tym interesują albo chciały spróbować czegoś nowego. Na warsztatach jest zawsze bardzo sympatyczna atmosfera, widzę szczere zainteresowanie, aktywność i właśnie to jest dla mnie najprzyjemniejsze — przekazywanie tej wiedzy. 


W ostatnim półtora roku wprowadziliśmy też spotkania online. Nie do końca lubię taką formę, ponieważ nie widzę reakcji publiczności. Ja mam coś takiego, że mocno reaguję na uczniów, na osoby, które są na moich szkoleniach czy wykładach. Jeżeli widzę, że jest zbyt spokojnie, to staram się rozluźnić atmosferę, wyciągnąć kogoś do odpowiedzi. W przypadku prowadzenia szkolenia online jest to trochę problematyczne, nie jestem wtedy w stanie dotrzeć do wszystkich. Podczas zajęć online część osób zainteresowanych boi się zadawać pytania, więc te spotkania osobiste są pod wieloma względami dużo, dużo lepsze.

mili-4641-min.jpg
Książka przybliża również rodzaje narzędzi, które będą potrzebne do wykonywania projektów. Fot. materiały prasowe AK Design

Porozmawiajmy jeszcze o rzemiośle kiedyś i dziś. Czy uważa Pan, że rozwój technologii i masowa produkcja mebli ma jakiś wpływ na postrzeganie rzemiosła dzisiejszych czasach? Czy rękodzieło jest w stanie konkurować z masówką?


AK: Podchodzę do tego w ten sposób, że są to dwa odrębne działy, które nie konkurują ze sobą. Obserwuję w ostatnich latach fakt, że rękodzieło i rzemiosło powraca do łask. Są bardziej doceniane przez coraz większe grono osób, które wiedzą, że warto zapłacić, czasem nawet bardzo dużo, za renowację. Mam na myśli głównie antyki, bardzo stare meble. Jeśli chodzi o masową produkcję, Polska jest potentatem branży meblowej, nie mamy się czego wstydzić. Nie zawsze jednak za masową produkcją idzie jakość, czasem mebel po prostu ma wytrzymać okres gwarancji. Jako ekspert branży odwiedzam największe fabryki mebli tapicerowanych, uczę dobrych praktyk. To długi temat na kolejny wywiad. 


Natomiast rzemiosło to zupełnie inna działka, w zachodnim podejściu podoba mi się, że jest dużo bardziej doceniane. Jeszcze parę lat temu był problem z dostępnością dobrych materiałów, w tej chwili jest ich coraz więcej. Poza tym to widać też na moich kursach, gdzie zainteresowanie jest dużo, dużo wyższe, niż parę lat temu. Coraz więcej osób chce się szkolić, wykonywać renowacje. Myślę, że idzie to w dobrym kierunku. Rzemieślnik nie powinien porównywać się z sieciówką, ani konkurować z nią cenowo. Usługa zawsze będzie droższa niż masowy produkt. 

mili-4953-min.jpg
Ilustracje w książce uzupełniają odnośniki do filmów instruktażowych, zamieszczonych na platformie YouTube. Fot. materiały prasowe AK Design

Ten trend powrotu do antyków i starych mebli widać w wielu współczesnych projektach. Architekci chętnie sięgają po nie w aranżacjach wnętrz. Jak Pan podchodzi do współpracy z architektami? Pracownia AK Design realizuje zamówienia indywidualne na nowe meble, czy zajmuje się wyłącznie renowacjami?


AK:  W tej chwili z braku czasu nie wykonujemy już nowych mebli na zamówienie,  głównie skupiam się na renowacji mebli tapicerowanych,  antyków, którymi zajmuję się osobiście. Wykonujemy unikaty, na przykład w zeszłym roku w pracowni renowację przeszły fotele art déco Tamary Łempickiej dla muzeum w Konstancinie. Czasami trafiają się naprawdę piękne perły, bardzo stare meble. Jesteśmy otwarci na nowe współprace, jednak z powodu napiętego grafiku terminy realizacji ustalamy z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.

mili-4234-min.jpg
Przy pracowni AK Design działa również Akademia Rzemiosła, kształcąca zarówno zawodowych tapicerów jak i amatorów majsterkowania. Fot. materiały prasowe AK Design

Co w pracy rzemieślnika daje największą satysfakcję?


AK: To, co mi się najbardziej podoba w mojej pracy to fakt, że mogę zobaczyć, jak to wykonywali kiedyś dawni rzemieślnicy, mistrzowie tapicerstwa i stolarstwa. Jak to mówię, bardzo prosto: z kupy różnych sprężyn, wyściółek naturalnych, które są  luzem, można było stworzyć  mebel, który jest nie tylko piękny w kształcie, ale też wytrzymuje przez 40-50 lat użytkowania. Stare techniki wykonywania łączeń i tapicerowania bardzo mi się podobają. Kiedy jestem gdzieś przejazdem, lubię odwiedzać muzea, oglądać meble, które były wykonywane w dawnych czasach. W przypadku pracy z klientem najbardziej cieszy mnie jego zadowolenie po odebraniu mebla.


Oczywiście, pieniądze  są ważne – to normalne i logiczne, ale jeśli widzi się zadowolenie, a czasem nawet  łzy szczęścia u klienta, to myślę, że to bezcenne chwile. Czasami odnawiamy klientom  bardzo stare meble, które są w rodzinie od  lat, są mocno związane z ich historią. Satysfakcja klienta i  obcowanie ze starym rzemiosłem — to jest dla mnie  najlepsze.

Kadziela_Tapiceruj-6-min.jpg
Książka „Tapiceruj! Jak stare graty przemienić w piękne meble” to pięknie wydany przewodnik dla adeptów sztuki tapicerskiej. Fot. Materiały Prasowe AK Design

Czym jest dla Pana dobre wzornictwo?


AK: Większość mebli, które przedstawiam w mojej książce, są meblami z czasów PRL. Mimo że i tak była to produkcja masowa, miała bardzo dobre wzornictwo i rzemiosło. Niejednokrotnie żałuję, że projektanci mebli, które wtedy powstały nie mieli dostępu do takich możliwości, jakie są dzisiaj.  Te projekty są naprawdę genialne. W starych meblach, antykach, czy meblach z lat PRL  podoba mi się ergonomia, dziś niestety, często pomijana w projektach. Kupuje się mebel, siada, jest super miękko, ale okazuje się, że klient nie ma świadomości tego, że zbyt miękki mebel powoduje napinanie mięśni naszego ciała. Częstym błędem są też zbyt głębokie siedziska – człowiek przychodzi i siada w sklepie, wszystko jest super, ale kiedy siedzimy na godzinkę, półtorej to nagle się okazuje, że wcale nie jest to wygodny mebel. Mebel to przedmiot, który ma nam służyć do odpoczynku, a nie do tego, żeby się na nim męczyć. Czasami o tym zapominamy.


Kadziela_Tapiceruj-7-min.jpg
Duże, kolorowe ilustracje pomogą zrozumieć omawiane w książce tematy. Fot. Materiały Prasowe AK Design

Pasją meblarstwa zaraził Pana ojciec. Czy chciałby Pan kontynuować tę rodzinną tradycję?


AK: Tak jak napisałem w książce, nigdy nie chciałem być pilotem samolotów, ani strażakiem, ani górnikiem, co tutaj na Śląsku jest bardzo popularne.  Zawsze chciałem być w pracowni tapicerskiej. Pamiętam, że jako dziecko, miałem 8-10 lat to biegałem między tapicerami, czeladnikami i stolarzami, podpatrywałem ich pracę. Pierwsze pieniądze zarobiłem, robiąc guziki tapicerskie na guzikarce, która w tej chwili ma ponad 80 lat. W mojej książce jest nawet zdjęcie tej guzikarki. Jeśli chodzi o przekazywanie wiedzy, przekazuję ją uczniom, którzy przychodzą do mojej pracowni się kształcić. 

Kadziela_Tapiceruj-8-min.jpg
Autor opisuje materiały oraz techniki prostym, przystępnym dla laika językiem. Fot. Materiały Prasowe AK Design

Co może Pan powiedzieć wszystkim, którzy nie wiedzą, od czego zacząć?


AK: Jeżeli ktoś zaczyna, to zawsze mówię, że nie można rzucać się na głęboką wodę. Jeżeli ktoś chce przyjechać  pierwszy raz, to radzę, żeby zacząć  w pierwszej kolejności od warsztatów w weekendowych, żeby zapoznać się z tematem, sprawdzić, czy  faktycznie będzie się podobało, czy nie. Wśród swoich kursantów mam wiele osób, które pracowały kiedyś w zupełnie w innych zawodach, często pracowały w korporacjach.  Nagle coś w człowieku pęka, zmienia się. Stwierdza, że dana praca, mimo że jest dobrze płatna, nie przynosi mu satysfakcji, a to jest chyba najważniejsze w życiu, żeby robić to, co się lubi. Zawsze mnie dziwiło, kiedy wśród znajomych albo osób, które przyjeżdżają na szkolenia, słyszę narzekanie w stylu: „no jutro znowu do pracy muszę iść”. Ja się cieszę, że mogę pracować w sobotę i niedzielę. Potrafiłem pracować po kilkanaście  godzin i nie byłem zmęczony. Oczywiście, po pewnym okresie czasu przychodzi zmęczenie fizyczne, to jest normalne, ale jak się lubi swoją pracę, to ma się zupełnie inne podejście.


Przygotowując książkę, sam próbowałem postawić się w roli osoby początkującej. Starałem się, aby wszystko było  jasne i zrozumiałe. Mam nadzieję, że mój poradnik w połączeniu z filmikami udostępnionymi na YouTube  będzie dobrze służył wszystkim czytelnikom, którzy chcą się nauczyć czegoś nowego.

mili-3904-min.jpg
Do pracowni AK Design trafiają meble z różnych epok. Fot. materiały prasowe AK Design

Podobne artykuły

Nowe życie willi w Waterloo
Przestronna willa z lat 50. XX wieku, położona w malowniczej okolicy Waterloo pod Brukselą. To właśnie tutaj wymarzony dom...
czytaj więcej
Salon z aneksem - porady i pomysły
Aneks w salonie to popularne rozwiązania w aranżacjach małych mieszkań. Wielofunkcyjna przestrzeń dzienna musi być jednak...
czytaj więcej