Wakacyjny apartament nad Motławą
Wejście w historię
Od wejścia przybywających do apartamentu wita tapeta z mapą z 1822 roku, ukazująca historyczny Gdańsk otoczony fosą, bastionami i licznymi bramami. Na mapie można wskazać obecne położenie apartamentu – to stały punkt programu wizyty gości, odwiedzających właścicieli apartamentu. Na drugiej ze ścian znajdują się historyczne zdjęcia miasta, które obrazują, jak bardzo zmienił się Gdańsk na przestrzeni 200 lat. Wąską strefę wejściową optycznie powiększa duże lustro i ciekawy zabieg kolorystyczny – ciemniejszy sufi kontrastuje jasne, trawertynowe płytki na posadzce. W zabudowie przedpokoju architekci ukryli też mały kącik gospodarczy.
Bursztyn na plaży – strefa dzienna
Korytarz wejściowy prowadzi nas do strefy dziennej – salonu z aneksem kuchennym. Przestrzeń wypełnia światło i piękny widok, wpadający do wnętrza przez 4 duże okna. Wejście do kuchni tworzy portal wykończony antracytowym spiekiem z granitem. Kolory nawiązują do złota Bałtyku – bursztynu.
W aneksie znajduje się minimalistyczna, pojemna zabudowa kuchenna i wyspa wykończona czarnym dębem. To ukłon w stronę nadmorskiej przyrody. Po setkach lat spędzonych w wodzie, drewno ciemnieje i zyskuje niepowtarzalny charakter. Obok aneksu stoi stół z czarnymi, stalowymi nogami i grubym blatem z dębowych desek. Cała aranżacja, jej formy i materiały użyte w realizacji przywodzą na myśl skojarzenia z morskim portem, okrętami i linami. Kiedy nastaje zmrok, blat stołu oświetla lampa. To autorski projekt architektów, inspirowanym kształtem żelaznych dźwigów załadunkowych, które możemy spotkać spacerując brzegiem Motławy.
Wypoczynkowy salon jest utrzymany w jasnej, plażowej palecie kolorystycznej. Na pierwszy plan wysuwa się rozłożysty narożnik. Stoi na tle ściany w ciekawym, szarozielonym odcieniu. Również w salonie architekci zastosowali nieco optycznych sztuczek. Szara zabudowa meblowa i antracytowa kuchnia położona naprzeciwko wizualnie zmieniają proporcje wydłużonej przestrzeni. Warto zwrócić uwagę na betonowe stołki, które przywodzą na myśl pachołki cumownicze. Półkulisty stolik z drewnianym blatem, zanim trafił do aranżacji, długo czekał w „magazynie skarbów”, zebranych przez architektów. Chcieli wykorzystać go w wyjątkowym projekcie i doskonale wpisał się w realizację apartamentu nad Motławą. Nitowana, czarna blacha kojarzy się z kadłubem statku i kwietnikami z beczek, znajdującymi się w marinie. Kolejnym oryginalnym meblem jest też drewniana konsolka, również wykonana z drewna wydobytego z wody. Na ścianie powyżej zawisł obraz autorstwa Magdaleny Ignaczak. Studium fal powstało jako integralna część aranżacji – architektka malowała podobrazie w ukończonym już mieszkaniu, dokładnie w tym samym miejscu, w którym miało zawisnąć na stałe.
Morskie opowieści – sypialnie
Z korytarza możemy przejść dalej, to sypialni gościnnej. Ma charakterystyczny, żeglarski wystrój. Architekci postawili na wyraziste dodatki w postaci pagajów i koła sterowego na ścianach. Gościnna sypialnia apartamentu jest utrzymana w konwencji hotelowej, aby goście odwiedzający właścicieli apartamentu przez kilka dni mieli tu wszystko, czego potrzebują. Znajduje się tu duże łóżko z wezgłowiem wykonanym z drewnianej deski. Taka konstrukcja nie zajmuje cennej przestrzeni. Obok łózka znajduje się też morska komódka z asymetrycznymi szufladami. Na drugiej ścianie stoi białe biurko, które może pełnić zarówno funkcje toaletki, jak i biurka do pracy.
Druga sypialnia należy do właścicieli apartamentu. Marynistyczne wnętrze jest trochę bardziej przestronne, utrzymane w odcieniach bieli i błękitów, z akcentami metalicznej szarości. Za białymi, przesuwnymi drzwiami znajduje się wejście do łazienki. Tuż obok architekci wygospodarowali miejsce na dyskretnie ukrytą garderobę. Naprzeciwko łóżka zawisł drugi obraz autorstwa Magdaleny Ignaczak, tak samo jak obraz w salonie malowany już w wykończonej sypialni.
Ahoj przygodo – portowe łazienki
Do prywatnej łazienki prowadzą białe, portowo-magazynowe drzwi przesuwne. Minimalistyczna aranżacja subtelnie nawiązuje do morskich statków. Podłoga przypomina okrętowy pokład, wykonany z wąskich deszczułek. Wieszaki na ręczniki wykonano z knag, czyli okuć stosowanych na łodziach i statkach do blokowania lin. Wnętrze jest komfortowe i funkcjonalne, wyposażone w nowoczesne urządzenia sanitarne marki Geberit: toaletę myjącą, płaski brodzik, umywalkę zintegrowaną z szafką i duże, podświetlane lustro.
Do łazienki gościnnej można wejść bezpośrednio z korytarza. Tutaj możemy dostrzec inspiracje Gdańską architekturą, np. w postaci popularnych przed laty, malowanych kafli. Teraz pojawiły się tu w nieco odświeżonej wersji płytek typu patchwork. Ciekawie prezentują się z jasną posadzką i „dębową” ścianą. Tutaj projektanci ukryli pojemne szafki na przedmioty łazienkowe. Zabudowa jest tłem dla toalety myjącej ze szklanym modułem. Podobnie jak w pierwszej łazience, również tutaj architekci i inwestorzy postawili na rozwiązania renomowanego producenta.
Wytyczne projektowe zostały zrealizowane z nawiązką – przepiękny widok na stary Gdańsk stał się integralną częścią aranżacji wnętrz apartamentu. Klimat mieszkania jest spójny i zgodnie z oczekiwaniami inwestorów nawiązuje do historii i tradycji miasta. Właściciele przez cały rok mogą tu czuć się jak na wakacjach, a czas pobytu w gdańskim apartamencie odmierzają im dźwięki dzwonów Bazyliki Mariackiej oraz dzwonka żeglarskiego z kuchni.
Projekt przebudowy oraz wnętrza i realizacja: JM STUDIO ARCHITEKTONICZNE Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
Stylizacja: Magdalena Ignaczak
Zdjęcia: Mariusz Purta